środa, 8 września 2004

Piękne dmuchanie ...



Dziś zaskoczyły nas piękne warunki na zegrzu. Słońce, ciepło i 6B. Takich dni wiele nie ma w tych stronach. Pozwoliłem sobie na zrobienie kilku fotek i opisanie w kilku słowach tego dnia.



Tym razem prognoza wyglądała optymistycznie już dłuższy czas. Jak zwykle pakowanie fury już dzień wcześniej, aby móc jechać prosto z roboty. Nad wodą byłem juz po 14. Wiało side shore na dzikiej więc pomyslałem, że jeszcze lepiej bedzie w WKSie. Jednak się zawiodłem. Szybki powrót na dziką i taklowanie tego co miałem najmniejsze czyli 5.4.Szybko zacząłem kląć, że nie wzięłem 4.6. Zanim zszedłem na wode pojawił sie Zbrochaty (kolega z grupy), który szybko zaczął narzekać na nadmiar monofilmu. Ja również będac na wodzie zaczęłem naprawde marzyć o lejwie i żagielku 4.6, które to leżały sobie spokojnie w domu. No cóż wypadało walczyć na tym co się miało. W czasie przerwy w pływaniu spotkałem Tadka, który pływał od rana i był już u resztek sił. Po jakiejś godzince mojej walki z wiatrem, pojawił się Ufo z Jarkiem i Martinezz.Według raportów Martinezza wiało 5+ do 7B. Walczyliśmy dzielnie do 19. Wtedy wiaterek siadł i ustabilizował sie w granicach 3+,4B. Zaczęło się robić ciemno więc pakowanko i zmęczeni zaczęliśmy się rozjeżdzać do domków. Był to piękny dzień na Zegrzu i szkoda, że nie przygotowaliśmy się do niego sprzętowo. Udało sie nawet zrobić kilka fajnych fotek więc zapraszam do obejrzenia galerii.

Więcej zdjęć tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz