czwartek, 28 sierpnia 2008

Fuerteventura/Costa Calma - relacja z wyjazdu



Plan był prosty: rodzinny urlop połączony z pływaniem. Miejsce musiało spełniać zarówno wymogi dobrego spotu jak i być “akceptowalne” dla rodziny, tak więc latający poziomo piasek lub kamienista plaża zdecydowanie odpadały...

czyli relacja Grabka z Fuerty


Wybór padł na Fuerteventurę - plaża Sotavento. Wiatr wiejący off-shore i hotele położone przy samej plaży powodują, że na plaży jest całkiem znośnie (wiatr nie urywa głowy) a jednocześnie daje się popływać. Głównym spotem na Sotavento jest centrum Rene Egli ale kosmiczne ceny w wypożyczalni oraz w przyległym hotelu Los Gorionez spowodowały, że wybraliśmy północną część plaży a konkretnie miescowość Costa Calma.

Hotel

Mieszkalismy w hotelu Taro Beach w wersji all inclusive - zdecydowanie polecam zarówno hotel jak i opcję AI. Hotel tak jak kilka innych przy plaży w Costa Calma należy do sieci hoteli Sunrise Beach Hotels i opcja all inclusive umożliwiała korzystanie z baru w dowolnym z nich - w szczególności w hotelu Monica Beach, przy którym leżała baza windsurfingowa. Zimne piwko prosto z kija zaraz po zejściu z wody to coś wspaniałego

Baza windsurfingowa

W Costa Calma zaraz przy hotelu Monica Beach działa wypożyczalnia Fanatic Surf Center choć nazwa nie ma nic wspólnego z producentem desek. Wypożyczalnia dysponuje całą gamą desek HiFly począwszy od modeli 150l+ po Move 95l. Z mniejszych są dwie waveówki 83l jak się później okazało praktycznie zupełnie nieprzydatne na tym spocie mimo silnego wiatru. Pędniki Gaastra na masztach RDM w rozmiarach od 3,7 do 6,5. Baza dyspnuje również bardzo dużą liczbą sprzętu dla początkujacych. Jedyne do czego można było się przyczepić do bomy (NP X3), z których 90% miało popękane klamry głowicy (jedna klamra rozleciała mi się w rękach podczas zapinania).

Warunki na wodzie

Pierwsze 3 dni przywitały nas pochmurnym niebem z odrobiną deszczu oraz kompletnym brakiem wiatru. Czwartego dnia coś tam zaczęło wiać (na 5,8) więc ruszyliśmy na wodę. We wstępnej rezerwacji miałem wybraną deskę HiFly Move 95l ale użyłem jej chyba ze 3 razy. Cały problem był nie tyle w sile wiatru ile w jego zmienności. W porównaniu do Fuerty to na Zegrzu wieje super równo Warunki od 10 do +30 węzłów i straszna szarpanina. Deski Hifly Move (108l i 95l), mimo że szybkie i zwrotne strasznie słabo odpalały i wychodziły ze ślizgu w dziurach. Dlatego jak wiało na 5,3-5,8 najpopularniejszą deską był Freeride 118l. Długi statecznik i zapas pojemności był bardzo pomocny w tych warunkach. Na szczęście w wypożyczalni jest przyjęta zasada dowolnego wyboru sprzętu (zarówno deski jak i żagla) więc można dowolnie dobrać sprzęt do warunków.

Ze względu na wiatr cross-offshore Sotavento to niby spot flat water, przynajmniej dopóki nie zaczną wchodzić duże oceaniczne fale. Podczas mojego 2 tygodniowego pobytu były 4 dni z dużymi falami, z tym, że jednego dnia nie chcieli wypożyczać sprzętu bo zrobił się mega przybój w dodatku bez wiatru gdyż wiatr off-shore znad wyspy spotykał się z on-shore z nad oceanu i w efekcie na wodzie było praktycznie bezwietrznie. Jednego z tych dni udało mi się jednak zaliczyć wspaniałą sesję wave. Żagiel 5,8 pozwalał na odpalenie jedynie na zboczu fali ale przy wietrze off-shore można było bardzo łatwo pojeździć front side.

Ciekawe miejsca

Na pewno będąc na Fuercie warto wypożyczyć samochód. Odwiedziliśmy trzy bardzo fajne miejsca: La Pared, El Cofete i Ajuy. Szczególne wrażenie robi La Pared - surferska plaża położona po nawietrznej stronie wyspy. Jest to jedno z najpiękniększych miejsc jakie dotąd widziałem. Z kolei do El Cofete jedzie się ok. godziny szutrowo-kamienistą wąską drogą prowadzącą na skraju przepaści. Terenowy Nissan Pathfinder okazał się trafnym wyborem choć byli odważni co jechali Fiatami Panda.

Więcej zdjęć tutaj



1 komentarz:

  1. prawda, ze piekne miejsce? 2 lata temu wybralam sie pierwszy raz, a w pazdzierniku wrocilam z durgiego wyjazdu z alfa star. wspaniale wakacje, niesamowite krajobrazy, przepiekne morze. wydaje mi sie, ze jeszcze nie jestem za stara na windsurfing, wiec mam nadzieje, ze w przyszlym roku sprobuje tez troche poszalec tez nad woda;)

    OdpowiedzUsuń