niedziela, 28 maja 2006

Maj jak nie maj na Śródlądziu


Hubert z Hevim zaliczyli naprawde piękną sesję na WKSie. Dzień jakich mało mimo, że tegoroczny maj zaczyna nas już troszkę rozpieszczać :)



Druga z kolei niedziela wpisała sie w moją bardzo dobrą opinie o tegorocznym maju. Miesiąc jest piękny. Pięknie na dworzu, pięknie na wodzie. W niedziele kolejny raz było bardzo dobrze, czasami nawet aż za dobrze. Prognoza była bardzo dziwna bo Windguru nie pokazywało nic specjalnego natomiast Icm był bardziej prowindsurfingowy i zapowiadał po południu niezły gwizdek. No i sprawdził się Icm. Niestety z całej ekipy na ten wiaterek załapałem sie tylko ja z Hevim. Pojawiliśmy się na Wks-ie około 15, pożegnaliśmy tych którzy zgrzeszyli niecierpliwością i przyjechali za wcześnie, spokojnie się otaklowaliśmy po czym najbliższe 10 minut dane nam był spędzić w wodzie na trzymaniu odlatującego sprzętu. Tak się złożyło że Zegrze przywitało nas tego dnia 9 beaufortowym szkwałem. Potem było już grzeczniej. Wiaterek sie ustabilizował na 5 bft i sobie wiał w miare równo z zachodu do samego końca. Chyba do samego końca dnia bo jak zbieraliśmy sie ok 19 to towarzystwo ciągle sobie nieźle harcowało na wodzie. No cóż, maj się kończy a czerwiec będzie jeszcze lepszy.

Więcej zdjęć dostępnych jest tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz