poniedziałek, 9 marca 2009

Rozpoczęcio-zakończenie sezonu zimowego



Raz na kilka lat nachodzi mnie ochota na tę zimną rozrywkę. Tym razem z Qtrem i jego sporą już rodziną odwiedziliśmy Wierchomlę.

Nie samą ciekłą wodą człowiek żyje. Od czasu do czasu można jej też spróbować w innym stanie skupienia. Grunt to nie przesadzać, zima jest fajna na chwile ale ma tą paskudną przypadłość że jest zimna i ciemna. Nie ma sie z czego cieszyć, prawda ?

Qtr kilka tygodni wcześniej zaproponował wskrzeszenie dawnej tradycji wspólnych wypadów i rzucił pomysł żeby pojechać do Wierchomli. Niestety jak to najczęściej ostatnio bywa pomysł stopniał równie szybko jak kwietniowy śnieg. Odzewu żadnego nie było. Postanowił więc do Wierchomli jechać sam ... czyli z rodziną (aktualny skład: zona Sylwia, syn Igor, córa Marianna .... and counting ;)) i Karoliną. Jak postanowił tak uczynił a w międzyczasie ja nabrałem ochoty na szybkie narty tak więc wsiadłem w pociąg i dołączyłem do nich na kilka dni.

Mieszkaliśmy sobie w fajnym pensjonaciku tuż koło wyciągu. Zresztą tam wszystko jest koło wyciągu bo to po prostu stacja narciarska. Właściwa wioska Wierchomla jest pół godziny spacerkiem stamtąd. Zdaje się że górale zwietrzyli niezły biznes bo stacja rozbudowuje sie na potęge ... kiedy przyjechałem i spytałem się miejscowego jak dojść do Willi Krupówki to ten zrobiły wielkie oczy i odparł: "Panie, Krupówki to nie tutaj !!!". A chałupa była 100 metrów dalej. Chłopina nie nadążał najwyraźniej za tempem przemian :).

Jak na polskie warunki to miejscówka jest naprawdę dobrze zagospodarowana. Wszystko jest nastawione na takie spokojne, rodzinne wypady na narty. Stoki sa łagodne, dobrze przygotowane, kolejek praktycznie nie ma. Jazda, knajpki, wypożyczalnie, spanie wszystko to jest pod nosem. Jedyne czego naprawdę mi brakowało to kilku miejsc gdzie można by się poważniej połamać. Są niby dwie czerwone trasy ale niestety takie bardziej blado-czerwone, o czarnych i bardziej pionowych nie ma co marzyć.

Od tego sezonu stacja przmianowała sie na Dwie Doliny ponieważ połączyła sie z leżąca po drugiej stronie góry Muszyną. Połączyła sie tak nie do końca bo żeby przejść na drugą stronę trzeba dać z buta albo z łyżwy ze 100 metrów. Ale fakt faktem, że na jednym karnecie można jeździc i tu i tu.

No i tak nam czas miło upływał na szusowaniu. Niektórzy szusowali więcej, niektórzy trochę marudzili że coś tam boli, niektórzy mieli obowiązki związane z dziećmi, niektórzy byli dziećmi i się uczyli jeździć ... w sumie każdy dzień był na tyle intensywny że kończył sie łóżkowym zgonem w okolicach 21.

I tyle ... mam nadzieję że następna relacja już z ciekłego H2O.

/hub/

Więcej zdjęć tutaj

2 komentarze:

  1. Michael Kors Handbags Sale Clearance can be found in many different places unlike other luxury handbags.
    Michael Kors Outlet Online are great for any occasion.
    Michael Kors Factory Outlet is perfect for those who like to carry fashion bags.
    Michael Kors Bags Outlet are always great to own when you need a bag to go with everything.
    Michael Kors Outlet Online is so universal that it could appeal to everyone.

    OdpowiedzUsuń
  2. Michael Kors Handbags Sale Clearance can be found in many different places unlike other luxury handbags.
    Michael Kors Outlet Online are great for any occasion.
    Michael Kors Factory Outlet is perfect for those who like to carry fashion bags.
    Michael Kors Bags Outlet are always great to own when you need a bag to go with everything.
    Michael Kors Outlet Online is so universal that it could appeal to everyone.

    OdpowiedzUsuń