środa, 27 maja 2009

To nie jest kraj dla wędkarzy.


Wiatr ciągle wieje, woda sie buja. Jak w takich warunkach łowić ryby? No jak? Jedyne co się da robić przy takiej pogodzie to popindalać na tym głupim styropianie.

Dziś rano zapowiadała się typowa, zegrzyńska ściema prognozowa. Mądrale z serwisów wiatrowych przepowiadały jakieś 20 knt, z tym że rano pogododa była aż ciężka od chmur. Na dodatek mżyło co chwila a taka kombinacja zwykle zapowiada zero na bajorze. Zero było tylko na WKS-ie ale to głownie dlatego, że kierunek wiatru był za bardzo północny i wiało znad brzegu. We właściwym miejscu były właściwe warunki. Do momentu kiedy nie zaczęło padać na dobre, cały czas była ślizgowa jazda na 5,5. Nic tylko korzystać z dobrego humoru natury. O 14 wyłączyli wiatr a włączyli wodę i się skończyło. Na wodzie naliczyłem nas szesć sztuk - kaczka nr 1, kaczka nr 2, łabędź nr 1, łabędź nr 2, Konrad nr 2 i Hub nr 1. Towarzystwo sie wspólnie bardzo dobrze bawiło, niestety z bardzo różnych powodów nikt z nas zdjęć nie robił więc tym razem tylko grafomania bez kolorowych obrazków.

/hub/

2 komentarze: