czwartek, 7 maja 2009

Wiosna w natarciu


Z prognoz wynikało że rano może dojść do Bitwy nad Narwią.

Skończyło się na rześkim acz słonecznym pikniku w miłym gronie. Wiało ale bez przesady, załapaliśmy się na to co nie zdążyło sie wywiać w nocy. Do 12 można było cały czas latać w ślizgu na żaglach typu 5.3-5.7, potem zaczęło siadać i Ufol który pojawił sie koło 13 musiał wytoczyć już cięższy kaliber. Ale na 6.3 tez sobie polatał. Kierunek był niemal idealny a miejscówka po raz kolejny sprawdziła się jako kameralny spot typu river wave.

Kilka fotek

4 komentarze:

  1. Nieźle. W niedzielę zadziałał W na zatoce Puckiej. 5.0 było czasami sporawo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że w sobotę, a nie w niedzielę :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj znać nastepnym razem. Jedna gęba więcej do podziału kosztów zawsze się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jechales kiedys wiecej niz jedna osobe Yarisem ? :)

    OdpowiedzUsuń