środa, 26 maja 2010

Kumulacja z dnia 25.05.10


My name is rozpoczęcie. Pełne rozpoczęcie !!!

No to w tym roku trochę poczekaliśmy. Kryzysy, katastrofy, wulkany, powodzie, ocieplenie klimatu. Świat szaleje a natura razem z nim i tegoroczna wiosna windsurfingowa strasznie biedna była. Mimo szczerych chęci i jeszcze szczerszej potrzeby nie było wcześniej szans na przyzwoite pływanie. Jeśli pojawiał się wiatr to tylko w takich okolicznościach, że mroziło na samą myśl o wejściu do wody ale przede wszystkim go po prostu nie było. Wystrzeliło dopiero pod koniec maja

Prognoza zachowywała się bardzo grzecznie i robiła wszystko czego się od niej oczekuje. Była mocna, zachodnia i trzymała się dzielnie odkąd się pojawiła. Jednym słowem nie było dużych szans na wtopę. Była za to szansa na Skubiankę i szansę tę zdecydowanie wykorzystaliśmy. Cały dzień wiało w miarę równe 5+, do tego słońce, ciepła woda, falka, piękna pogoda i cała rzeka na wyłączność dla czterech lutków - Konrad, Qter, Ufo i ja, czyli Hub. W robocie żagle od 5,5 do 6,3 i jazda praktycznie nonstop. Na dodatek wstrzeliliśmy się idealnie w godziny pracy wiatru. Oczywiście mowa tu ekstra "zegrzyńskich" warunkach ale lepszy banan na lokalnym spocie niż cała palma na kolorowych obrazkach znad morza. Krótko mówiąc, masz czego żałować Muki ;)




Przy okazji kolejny raz potwierdziła się opinia o wrażliwości windsurferów na cudzą windsurfingową niedolę. Ja, jako totalny tępak, wybrałem się na to uroczyste rozpoczęcie bez trapezu, o czym przekonałem się oczywiście w momencie schodzenia na wodę. Wsiadłem w samochód i ruszyłem na poszukiwania. Na Dzikiej nie było żywej duszy, na plaży milionerów chcieli mnie skroić po milionersku na 50 pln za jakieś dziurawe szmaty z hakiem. Wylądowałem na WKS-ie i po 30 sekundach wyjechałem z trapezem pożyczonym przez nieznającego mnie zupełnie człowieka. Dzięki jeszcze raz Mariusz.

W myśl starej windsurfingowej zasady - jest dobre pływanie, fotek nie ma, fotki są ale mało.

/hub/

Więcej zdjęć tutaj

3 komentarze:

  1. Zrobiliscie to bezemnie ? Nie zapomne Wam tego !!!!! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałem troche mało czasu na szukanie skubianki więc zostałem na WKSie. 2h na 5.0 - SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry secret spot jest wtedy dobry kiedy go nawet zaprzyjaźnieni lokalesi nie znają :)

    OdpowiedzUsuń