poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Czasem słońce, czasem deszcz....



a pomiędzy zmianami pogody naprawdę fajne pływanko w Łebie...


Hubi coś mówił o jakiejś metnej prognozie na północy ale jakoś nie podchodziłem do tego poważnie. Jednak cos we mnie pekło i we wtorek popołudniu zapadła szybka decyzja - jedziemy w środe rano. Późnym wieczorem nastapiło szybkie pakowanie, potem 4h snu i o 6:15 zgarnąłem Hubisona. Do Łeby jechaliśmy długo a jak dojechaliśmy to zamiast wiatru przywitał nas deszcz... Dodatkowo u Henia w Vikingu ryb nie było bo podobno rybacy się sztormu obawiali. Zamelinowaliśmy się na znanej już kwaterze gdzie "Niebieska woda jest inczej" i poszlismy w kime z małą przerwą na kolaje i bro.. Dzień nastepny czyli czwartek rozpoczął sie słoneczkiem i niewielkim wiaterkiem. Na spocie zaczęły pojawiac się samochody z deskami na dachach i powoli wyczuwać było rosnące napięcie związane z tym czy juz zejśc na wode czy jeszcze chwilka. W końcu pękłem koło 14-nastej i zszedłem na 5.7 i 103ltr - na początku było ciut mało ale z każdym halsem coraz lepiej. Falki były łagodne jak baranki a słoneczko dodawało hurra-optymizmu. Woda ciepła. Hubi chwilke potem założył 5.5 i 84 ltr i poszedł walczyć. Po jakiś dwóch godzinkach się wzmocnio na tyle, że nastąpiło przetaklowanie - Hub 4.7 i 84 ltr, ja 5,2 i 84 ltr. Znów 2h jazdy z tym, że te 5.2 musiałem po godzince wypałować na max-a (nie chciało mi się kolejny raz przetaklowywać) a Hub zamienił 5.0 na 4.3... Pływanie było do samego zmroku a nawet ciut dłużej... Po pływanku szybka pizza (u Henia wciaż ryb niet) i kilka bro i spać... W piątek po śniadanku zwolniliśmy kwaterę i z powodu niewielkich podmuchów udaliśmy się na Sarbsko. Tam w czasie kiedy Hub zażywał chill-out-u ja złapałem kilka dupoślizgów na 6.7 i 103 ltr. Potem ruszyliśmy w kierunku 3City. W 3City wstapiliśmy na kawkę do Zioła a nstepnie ruszylismy w stronę Rybna - z nadzieją na rybę w Świteziance. No i nie zawiedliśmy się - nie ma to jak świeży szczupak w zestawie. Noc spędziliśmy na ranczu Mukiego. Rano ja się zawinąłem w kierunku Wawy a Hub pozostał nieść kaganek kultury... Fajny wyjazd, fajne pływanie aby częściej się zdarzało..

To pisałem Ja czyli Qter.


Więcej zdjęć tutaj

2 komentarze:

  1. Brawo chlopy ! Musze sie pod was czasem podlaczyc bo nie ma z kim plywac w tym 3city! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nastepna prognoza za 2 dni ... jedziesz ? :)

    OdpowiedzUsuń