niedziela, 15 maja 2011

Piątek na piątkę


Prognoza na Skubiankę zwodziła do samego końca.

Najpierw miało być bardzo dobrze bo prosto z pn-zach, potem niestety ktoś postanowił do tego dołożyć deszcz, w piątek z samego rana już na żywo z za okna wyglądało idealnie, wiało i świeciło, niestety w momencie kiedy zapakowałem się do samochodu zaczęło padać. Nadzieja na szczęście nie umarła bo deszcz dosyć szybko minął i można było ruszać.

Na wodzie okazało się że do szczęścia brakuje tak na oko z 1 Bft. Wyszarpałem parę udawanych ślizgów, potrymowałem sprzęt z nadzieją że może uda się coś jeszcze z niego wycisnąć i już, już miałem się zbierać kiedy tak po prostu zaczęło wiać. I zrobiły się niemal idealne śródlądowe warunki. Równy wiatr, rzeczna falka, słońce, pusto na wodzie i piękna, wiosenna zieleń dookoła. I to z tej zwodniczej prognozy wyszło piękne pływanie na 5,5 na pełnym gwizdku. Miód.


/hub: 13.05.2011/

2 komentarze: