środa, 20 lipca 2011

katamarany straszniejsze niż je górale opisują...

Uprzejmie donosze, że...

dziś nie udało nam się zatopić katamarana choć bardzo wszystkim na tym zależało...

Ale od początku.

W piątek wieczór kilku znajomych i znajomych wiatrolutków w składzie Fafik, Qter, Pilich, Pałka i Andrzej postanowiło zaatakować kolegę Zioła w 3City. Plan był prosty – abordaż na chatę Zioła, sobota i niedziela pływanie na katamaranach a pomiedzy tymi uciechami gry i zabawy towarzyskie. Udało się nam wyrobic niestety tylko 105% normy.

Do Zioła zawitaliśmy koło 2AM i po krótkich meskich rozmowach zaleglismy na tym co kto miał bądź na co trafił skoro świt. Dzień nastepny przywitał nas południowym zefirkiem. Po szybkim sniadanku udaliśmy się do SKŻ-tu aby tam wyczarterować katamarany. Udało nam się zwodowac i pobawić przez ponad 3h. Ponieważ nie wiało za specjalnie to wygłupom nie było końca łącznie z położeniem kata na wodzie w celach szkoleniowych. Czyli wszystko w normie. Po zdaniu katów zjedliśmy pyszny i naprawdę syty obiad w Bulaju po czym stwierdzilismy, że tak rozpoczetego wieczoru położyć nie możemy. Więc padło na grila na Ziołowym tarasie odpowiednio zakrapianego tym na co każdy miał ochotę. Po grilu ruszylismy pozwiedzać troche 3City. Z tego zwiedzania znów zrobiło się rano, wskutek czego w niedziele katamarany wzieliśmy z www.4s.com.pl dopiero koło 14. Dzień już nie był leniwy. Dośc mocno wiało a katamaran ma 19m2 żagla przy 200kg wagi więc przełozenia były solidne. Zaczęła sie naprawde fajna zabawa. Fajna oczywiście do czasu. Na poczatku okazało sie że wiszenie w trapezie na fali to nie takie hop siup, potem, że żagle mają jednak prawo się drzeć a na koniec jeszcze, że jednak kata mozna zatopic. Więc udało nam się zrobić wywrotkę – i tym razem wcale nie szkoleniową. W trakcie wywrotki jedna z pokryw pływaka (pokrywa od bakisty) zrobiła psikusa i sobie wypadła. W jej miejscu zrobił się spory otwór przez który pływak nabrał dość sporo wody. Przez tą wodę pływak był zbyt mocno dociążony przez co nie dało rady go wypoziomować i postawić kata tak jak to ćwiczyliśmy dzień wcześniej. Siedząc w wodzie zaczeły pojawiac się okoliczne sępy (pomoc w ratowaniu sprzetu przez wszelkiego rodzaju służby to -500 PLN z kieszeni). Na szczęście przypłynął do nas szef wszystkisz szefów z bazy – Michał i zacząl temat ogarniać. W międzyczasie zupełnie prywatna motorówka zupełnie beziteresownie (wśród stada składajacego się z ratowników WOPR, panów ze strazy granicznej, gości z Formozy (jednostka komandosów morskich) i jeszcze kilku innych) zaproponowała hol w kierunku lądu. Po zrzuceniu szmat, podczepieniu cumy i jako takim ogarnięciu rozpoczęło sie holowanie. Trwało dość długo i samą końcówkę zrobiliśmy wpław bo motorówka miała zbyt duże zanurzenie aby nas ściągnąć na suchy ląd.
Na lądzie wylaliśmy wodę, założyliśmy żagielki i razem z Michałem jako sternikiem spłyneliśmy do bazy. Niestety cała przygoda z topieniem zabrała nam cenny czas pływania. Własnie dlatego uważam, ze plan został zrealizowany tylko w 105% a nie jak zazwyczaj 300 % normy. Po wszystkim znów udalismy sie do Bulaja na solidny posiłek a nastepnie w kierunku Warszawy. W domu, po podrózy którą przespałem praktycznie cała znalazłem sie koło 1AM.
Katy są fajne.

To pisałem ja: Qter

P.S.
Fot nie ma bo nikt nie zabrał aparatu.

1 komentarz:

  1. Michael Kors Handbags Sale Clearance can be found in many different places unlike other luxury handbags.
    Michael Kors Outlet Online are great for any occasion.
    Michael Kors Factory Outlet is perfect for those who like to carry fashion bags.
    Michael Kors Bags Outlet are always great to own when you need a bag to go with everything.
    Michael Kors Outlet Online is so universal that it could appeal to everyone.

    OdpowiedzUsuń