wtorek, 17 marca 2015

Rodzinnie na śniegu






W tym roku ponownie wybraliśmy się rodzinnie do Czech. Miejsce to samo za to ekipa w trochę innym niż rok temu składzie. Dla odmiany w tym roku nie było problemu ze śniegiem!
 


Znów wybraliśmy rejon Jesenik. Zaletą tego miejsca jest jego bliskość ze środka Polski, przyzwoity standard i odpowiednie dla wyjazdu rodzinnego wyciągi w okolicy. Skład naszej ekipy stanowiły 4 rodziny z dziećmi oraz Faf – razem 16 osób. 



Na miejscu spotkaliśmy się w sobotę wczesnym popołudniem i jak zwykle nastąpiła integracja. Kolejne dni to jazda nartach, deskach oraz sankach. Dzieciaki za punkt honoru postawiły sobie osiągnąć na sankach prędkość dźwięku i stojąc wieczorem pod stokiem i ich obserwując stwierdziliśmy, że chyba im się to udaje.



Jeśli chodzi o poważniejsze zjazdy z górki to najczęściej wybieraliśmy stoki w Ramzovej - długość zjazdu ze szczytu na dół około 3 km niektórym dawała w kość. Zdarzyło nam się również kilka razy zjechać pod naszym domem w ośrodku Miroslav gdzie były idealne warunki do nauki. Niektórym było tego za mało i pojechali zwiedzić ośrodek Kouty nad Desnou.Dzieciaki podszkoliły się w jeździe na nartach a niektóre popróbowały pierwszych ślizgów na deskach snowboardowych. 



W tym roku (w odróżnieniu do zeszłego) nie było żadnych problemów z niedoborem śniegu lecz niestety zdarzyły się dni mocno pochmurne i z opadem marznącego deszczu. Odbijaliśmy to sobie w pobliskim kompleksie mini-spa na basenie i saunach a niektórzy również na masażach. Popołudniami zwiedzaliśmy pobliskie knajpy z naprawdę dobrym jedzeniem (ah ta zupa czosneczkowa) i tradycyjnym Czeskim piwem. Wieczorami organizowaliśmy sobie zajęcia w podgrupach – część grała w gry, inni rozmawiali przy piwie a Faf czytał książki... 



Wyjazd był bez zbędnej napinki, każdy organizował sobie czas jak mu pasowało. Mam nadzieję, że za rok znów to powtórzymy ;)
To pisałem JA: Qter


Więcej zdjęć tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz